✍️ Mniej Więcej
Dzień dobry, cześć i czołem 👋
Pozdrowienia z Poznania.
Witam w mailu nr 11.
Ma on 733 słowa, a jego lektura zajmie Ci 6 minut.
W tym tygodniu zawitałem w rodzinne strony.
Przez Poznań przetoczyło się piłkarskie święto.
Ja z kolei miałem czas na odnowienie kilku znajomości.
W trakcie tego weekendu dowiedziałem się wielu nowych rzeczy.
Co zrobiłem z tymi informacjami? Umieściłem je w moim systemie.
Zapraszam do pierwszej części rozważań na temat zarządzania wiedzą.
MAMY O JEDEN MÓZG ZA MAŁO
![]() |
Zarządzaniem wiedzą i zadaniami zainteresowałem się już ponad 10 lat temu.
W międzyczasie pochłonąłem mnóstwo książek na ten temat. Przetestowałem dziesiątki podejść, aplikacji itp.
Chcę się podzielić z Tobą głównymi założeniami tworzenia takich systemów oraz polecić kilka wartych uwagi praktyk.
Dzisiaj zacznijmy od podstawowego pytania...
DLACZEGO ZARZĄDZAĆ ZADANIAMI I WIEDZĄ?
Tutaj odpowiedź wydaje się być prosta i można jej szybko udzielić - po to, aby udawało się nam realizować więcej projektów, wykonywać więcej ważnych dla nas czynności oraz żeby móc łatwo odnaleźć istotne w danym momencie informacje.
Rozmawiałem z wieloma osobami, które uparcie twierdzą, że czegoś takiego nie potrzebują i nie stosują.
Są w błędzie.
Nawet jeżeli nie używasz żadnych aplikacji czy wyszukanych metod, to nadal przez Twój mózg przewijają się każdego dnia dziesiątki, jeśli nie setki różnych zadań, które należałoby wykonać.
- Zbliża się dzień matki? Wypadałoby uszykować jakiś prezent.
- Napisał do Ciebie dawny znajomy? Dobrze byłoby odpowiedzieć.
- Masz do zapłaty podatek od nieruchomości? No sam się nie zapłaci.
Sęk w tym, że nawet jeżeli wydaje Ci się, że nie zarządzasz zadaniami, to tak naprawdę to robisz. Używasz w tym celu bardzo wyrafinowane narzędzie.
Twój mózg.
Problem polega na tym, że nasze mózgi nie zostały stworzone do podsuwania informacji kontekstowych dokładnie wtedy kiedy je potrzebujemy. Pozwól, że wyjaśnię. Potrzebujesz pomalować balkon? Ok, trzeba kupić farbę. Oto co się zazwyczaj dzieje dalej: przejeżdżasz kilka razy koło sklepu budowlanego i Twój mózg nawet nie raczy "wydobyć" tego zadania z zakamarków pamięci. I tak mijają kolejne dni...
Aż pewnego dnia, podczas spaceru przypominasz sobie, że trzeba kupić farbę. Twój mózg podsuwa Ci tę informację w momencie, w którym dosłownie nie jesteś w stanie NIC z nią zrobić.
To tylko jeden, bardzo wyszukany przykład, ale można by je mnożyć. Nasze mózgi są genialne, ale też nieefektywne.
KONSEKWENCJE UŻYWANIA TYLKO MÓZGU
Rezultatem kumulowania wiedzy i zadań tylko w zakamarkach naszej szarej masy jest przede wszystkim stres. Czujemy, że tracimy kontrolę nad naszym życiem. Zadania przeciekają nam przez palce - zapominamy zupełnie o ważnych rzeczach, a inne z nich robimy w totalnie nieoptymalnych okolicznościach.
Właśnie dlatego warto używać dodatkowych, zewnętrznych narzędzi i przenieść tam odpowiedzialność za wiedzę i zadania.
Tak, użyłem liczby mnogiej - ponieważ będziemy w tym celu potrzebowali ekosystem kilku aplikacji i metod, które razem będą w stanie stworzyć coś w rodzaju Twojego "Drugiego Mózgu".
Dzielę się powyższymi przemyśleniami w dużej mierze na bazie mojej pracy z materiałami od Tiago Forte - twórcy kursu "Building a Second Brain". Kurs ten jest horrendalnie drogi, więc poświęciłem sporo czasu na przeprocesowanie informacji, które Tiago udostępnia za darmo. Dołożyłem do tego lekturę kilku książek oraz nagrań innych twórców - i na bazie tej wiedzy zbudowałem własny system, który będziemy stopniowo rozkładać na części pierwsze.
⏭ Za tydzień przyjrzymy się temu jakie narzędzia potrzebne są do zbudowania takiego "drugiego mózgu"
CO CIEKAWEGO W TYM TYGODNIU?
![]() |
PODCAST
Efektem mojej minimalizacji YouTube'a jest konieczność zastąpienia go treściami innego rodzaju. Są to przede wszystkim podcasty. Pierwszym podcastem, który trafił na moją listę subskrybowanych jest "Deep Dive with Ali Abdaal". Polecam zwłaszcza wywiad z Oliverem Burkemanem, autorem rewelacyjnej książki "4000 Weeks".
AUDIOBOOK
Poza podcastami wróciłem też do audiobooków. Powoli zmierzam ku końcowi genialnej biografii Steve'a Jobsa. Pełno w niej niesamowitych historii. Nie brakuje też momentów, w których zatrzymuję się w zadumie i zastanawiam nad tym, jak człowiek o tak skomplikowanej (i kontrowersyjnej) osobowości był w stanie odnieść taki sukces. Kopalnia inspiracji i cennych życiowych lekcji. Spójrz tylko na oceny na Allegro.
Dzięki za wspólnie spędzony czas, do usłyszenia za tydzień 👋
Pozdrawiam,
Damian Michalak
P.S. Artykuł mojej żony na temat książki "Otoczeni przez idiotów" jeszcze się nie ukazał z uwagi na konieczność małej przebudowy jej strony. Ale pamiętam :) Jeśli nie w tym wydaniu - to w następnym!
P.S.2 Jeśli czytasz moje maile z zainteresowaniem to byłbym bardzo wdzięczny za polecenie mojego newslettera choćby jednemu dobremu znajomemu bądź znajomej 🙏 Po prostu wyślij im link: https://damianmichalak.pl/newsletter
🗄 Archiwum Niedzielnych Notatek: https://bit.ly/3uRttk7


