"Mniej Więcej"
Dzień dobry, cześć i czołem 👋
Pozdrowienia z majówki w Czechach.
Witaj po dłuższej przerwie w mailu nr 5.
Spróbuję w nim nowego podejścia. Zamiast opisywać pokrótce kilka tematów, skupię się szerzej na jednym. O powodach takiej decyzji dowiesz się w kolejnym mailu za tydzień.
TWORZYSZ CZY REAGUJESZ?
![]() |
Rok 2022 będzie przełomowy.
Dlaczego?
Po prostu zamierzam się przełączyć z trybu reagowania na tryb tworzenia.
Ale po kolei. O co w tym chodzi?
Przemyślenia te zaczęły się od cytatu:
Jestem w pewnym sensie na przełomie - w tym roku kończę 32 lata. Mam kilka dobrych nawyków, dużo takich sobie i całe mnóstwo tych złych. Problem polega na tym, że dotychczas żyłem w trybie reagowania. Mijał rok za rokiem, nawyki ulegały kształtowaniu, a ja sądziłem, że wszystko się toczy zgodnie z planem, który sobie wytyczyłem.
No nie do końca tak było. Nie tworzyłem moich nawyków. Jedynie reagowałem na to co się dzieje dookoła. I dopiero teraz to dostrzegłem.
Jak tu dotarłem?
Ale spójrzmy na konkretny przykład.
Obranie sieci komputerowych jako moją ścieżkę kariery było świadomym wyborem. Podobnie jak zrobienie certyfikacji Cisco CCNA w 2013 roku. Ale z kolejnym stopniem certyfikacji (CCNP) już nie do końca tak było. CCNP nie zdobyłem wskutek zastanowienia się nad następnym krokiem w karierze. Nie podjąłem decyzji, że chcę robić CCNP. Ot, po prostu mój pracodawca w tamtym okresie (Atos) wspierał mocno swoich pracowników i oferował opłacenie kursu CCNP.
Nadarzyła się okazja i ją wykorzystałem. W pewnym sensie popłynąłem z prądem.
Teraz widzę, że było sporo w moim życiu takich sytuacji. Zabrakło przysiedzenia na spokojnie, z kartką papieru i zastanowienia się nad tym czego chcę.
Zamiast spojrzeć na mapę i wytyczyć trasę, szedłem przed siebie i na każdym życiowym skrzyżowaniu obierałem tę drogę, która akurat wtedy wydawała się atrakcyjniejsza.
Nie żałuję miejsca, w które doszedłem - ale nie jest to też dokładnie to miejsce, w którym chciałbym się znaleźć w tym momencie życia, w którym jestem.
Jak doszedłem do takich wniosków?
Dwie rzeczy spowodowały, że doszedłem do tego typu refleksji.
CZYNNIK 1: wzięcie minimalizmu na poważnie.
Podszedłem do niego na zasadzie „carte blanche”. Zamiast próbować naprawiać to co już jest zepsute, postanowiłem stworzyć coś na nowo.
Czasem po prostu jest łatwiej wywalić wszystko do kosza, wziąć czystą kartkę papieru i napisać coś od zera.
Podobnie podchodziłem zresztą zawsze do sprzątania gabinetu.
- Krok 1: Wywalić wszystko z gabinetu do sypialni.
- Krok 2: Urządzić gabinet na nowo wybierając to co najważniejsze ze sterty w sypialni.
- Krok 3: Pozbyć się wszystkiego co zostało w sypialni (a w wersji dla sentymentylnych: poupychać to po kątach a potem przekładać te rzeczy z miejsca na miejsce w kolejnych tygodniach).
Kilka tygodni temu zastosowałem taką czystkę w wielu obszarach mojego życia, takich jak:
- zobowiązania w pracy,
- aplikacje na telefonie,
- ilość konsumowanych treści,
- ilość materialnych rzeczy w posiadaniu.
To co pozostało to pustka i uczucie znudzenia, które spowodowały z kolei, że zacząłem kwestionować moją sytuację życiową - to kim jestem, co sobą reprezentuję, co posiadam i gdzie zmierzam.
CZYNNIK 2: „tworzysz czy reagujesz?”
Odkąd trafiłem na to pytanie (słuchając podcasty Rafała Mazura) to coś „kliknęło” w mojej głowie.
Spojrzałem do tyłu i zorientowałem się, że przez sporą część mojego życia byłem w trybie reagowania.
Zbiegło się to w czasie z moim odkryciem minimalizmu na nowo.
Nie dość, że sobie uświadomiłem jaka potęga tkwi w tworzeniu swojej rzeczywistości, to jeszcze doszedłem do tego wniosku w idealnym momencie - stojąc z czystą kartką papieru w dłoni.
Co na niej zapiszę?
Czas pokaże.
Ale już teraz wiem, że te wnioski i ten proces myślowy spowodują, że rok 2022 będzie dla mnie przełomowy.
A Ty, tworzysz czy reagujesz? Zachęcam Cię do podobnej refleksji.
CO CIEKAWEGO W TYM TYGODNIU?
![]() |
PROCES
Wyjeżdżając na urlop praktycznie przestałem korzystać z telefonu. Odinstalowałem social media, wylogowałem się z komunikatorów. ”Screen On Time” zszedł ze średnio 3h 40min dziennie do zaledwie 50 minut - poświęconych głównie na wyszukiwanie ciekawych miejsc w Google. Polecam.
KSIĄŻKA
Odświeżam sobie „Essentialism”. Bardzo pomaga uzmysłowić sobie co tak naprawdę się w życiu liczy najbardziej.
TELEFON
Minimalistycznie zrobiło się również na moim telefonie. Jeden ekran, prosta tapeta, podstawowe aplikacje i zero widżetów:
![]() |
Do zobaczenia za tydzień. Życzę Ci udanej, pełnej wypoczynku majówki.
Pozdrawiam,
Damian Michalak



