|
Ponoć dobrze sobie zdawać sprawę z własnych słabości. Brak asertywności to z pewnością jedna z moich bolączek.
Powinni tego uczyć w szkołach! Mam nawet w kolejce do przeczytania książkę "When I Say No, I Feel Guilty".
Problem z brakiem asertywności jest tym większy, im większą ilością ludzi się otaczasz. Osobiście mam dość wąski krąg bliskich znajomych. Ale jednocześnie z uwagi na to, że bywam samozwańczą "internetową osobistością" to mam sporo wirtualnych kontaktów.
Bardzo ciężko przychodzi mi odmawianie. Gdy ktoś mnie prosi o pomoc wręcz czuję, że mówiąc "nie" wyrządzam krzywdę tej osobie.
Brutalna prawda jest natomiast taka, że istnieje pewna granica. Ktoś mądry kiedyś powiedział "Mówiąc "tak" innym, mówisz "nie" sobie". Oczywiście nie chodzi o to żeby być egocentrycznym draniem, który wszystkim odmawia.
Mówiąc "tak" wszystkim prośbom i pojawiającym się okazjom pozwalasz innym ustalać swoje priorytety.
Jest to dla mnie bardzo wyraźne zwłaszcza w szeroko pojętym świecie kreatywności internetowej. Można pomóc pięciu ludziom osobno z danym problemem dotyczącym sieci komputerowych. Ale można też poświęcić ten czas na stworzenie artykułu/filmu, który pomoże nie pięciu osobom, a setkom ludzi.
Wybór należy do Ciebie.
|