✍️ Mniej Więcej
Osobisty mailing o produktywności, minimalizmie i spełnieniu
Dzień dobry, cześć i czołem 👋
Pozdrowienia z Turcji.
Witam Cię w mailu nr 23.
Ma on 1015 słów, a jego lektura zajmie Ci 10 minut. Trochę się rozpisałem.
Po okresie intensywnej pracy przyszedł w końcu czas na urlop. Wolne to dla mnie coś więcej niż po prostu odpoczynek. To czas na złapanie oddechu i refleksję. Ale refleksję nad czym? I po co? O tym w dzisiejszym newsletterze.
Wierzę, że te przemyślenia przydadzą Ci się niezależnie od tego czy urlop masz już za czy też przed sobą. A może jesteś w trakcie?
Lecimy z tematem.
JAK WYCISNĄĆ Z URLOPU NAJWIĘCEJ JAK SIĘ DA?
![]() |
Każdy lubi odpoczywać we własny sposób. Niektórzy preferują aktywnie spędzane wakacje, inni wolą leżeć plackiem.
Branża, w której pracuję na co dzień (sieci komputerowe) powoduje, że większą część dnia spędzam za biurkiem. Podobnie jest z większością moich znajomych. Dlatego też z reguły wakacje i wczasy ludzie w moim otoczeniu spędzają aktywnie. Umówmy się - pracownicy IT raczej rzadko potrzebują odpocząć fizycznie. Pomimo to lubię raz w roku wziąć wolne na typowy "plażing".
Fizyczna forma wypoczynku z mojego punktu widzenia nie jest jednak istotna.
Znacznie ważniejsze jest to jak w tym czasie odpoczywa nasz umysł i do czego go wykorzystujemy.
CZAS NA REFLEKSJĘ
Wolne to przede wszystkim czas na refleksję. Można oddać się przemyśleniom zarówno leżąc plackiem jak i chodząc po górach. Najważniejsze by wykorzystać te bezcenne chwile kiedy jesteśmy sam na sam ze swoim umysłem.
Najlepsze co można zrobić z tym czasem to przeprowadzenie swego rodzaju “egzystencjalnej inwentaryzacji”. Zastanów się nad tym jak wyglądają poszczególne obszary Twojego życia:
- rodzina,
- zdrowie,
- kariera,
- biznes,
- hobby,
- sport,
- podróże,
- itp.
KROK 1: Opisz każdy z wymienionych obszarów, a następnie odczytaj te notatki.
Zwróć uwagę na to jakie uczucia towarzyszą Ci podczas lektury - będą one zazwyczaj dobrym wskaźnikiem tego czy z danym obszarem jest Ci dobrze lub źle.
Ja lubię wykorzystywać do tego ćwiczenia zwykły notes i długopis. Czym mniej elektroniki tym lepiej. Ale o tym za chwilę.
KROK 2: Zastanów się nad tym jakby wyglądał każdy z tych obszarów gdyby Twoje życie było idealne.
Również zrób notatki i opisz idealny stan dla każdego z obszarów.
KROK 3: Zidentyfikuj różnice między stanem bieżącym, a docelowym
Teraz przyszedł czas na dość fajne ćwiczenie na wyobraźnię. Zastanów się co by się musiało wydarzyć w Twoim życiu aby przejść z miejsca, w którym jesteś do miejsca, w którym chcesz się znaleźć.
Popuść wodze fantazji i postaraj się zidentyfikować przynajmniej kilka potencjalnych ścieżek dla takiej zmiany. Wybierz jedną z nich i opisz. Niech to będzie zbiór kilku, wysokopoziomowych kamieni milowych, których osiągnięcie doprowadzi Cię do Twojego wymarzonego, idealnego stanu.
KROK 4: Skup się na pierwszym kroku
Wybierz pierwszy z kamieni milowych dla każdego z obszarów i zanotuj sobie pierwszą akcję, którą podejmiesz po urlopie aby zrealizować ten kamień milowy. Niech to będzie coś małego.
ZAŁÓŻ FOLIOWĄ CZAPECZKĘ
Nie trzeba świrować i pozbywać się zupełnie elektroniki podczas wakacji. Jednak znaczne ograniczenie korzystania z niej jest z mojego punktu widzenia bardzo pożądane i niesie ze sobą benefity.
Oto kilka dobrych praktyk, które stosuję i bardzo Ci polecam. Część z nich odnosi się bezpośrednio do wakacji spędzanych w hotelu, ale większość jest dość uniwersalna:
- Przed wyjazdem na urlop informuję osoby i grupy, z którymi najczęściej piszę, że jadę na wakacje i będę nieosiągalny na wszelkich komunikatorach. Jedyna dopuszczalna forma kontaktu to telefon i SMS - i to jedynie w przypadku gdyby stało się coś istotnego.
- W dniu wyjazdu włączam Pocztę Głosową zarówno na numerze prywatnym jak i służbowym. Nagrywam przykładową wiadomość: “Przebywam obecnie na urlopie do końca sierpnia, proszę zostawić wiadomość, oddzwonię w wolnej chwili”. Większość telefonów, które otrzymam w trakcie urlopu będzie nieistotne i osobie dzwoniącej raczej się nie zachce nagrać🙂
-
Na wakacje zabieram z elektroniki:
- Laptop - tylko jeżeli będę w czasie wakacji sporo pisał (np ten newsletter),
- Tablet - z wcześniej ściągniętymi serialami i filmami na Netflix oraz ciekawymi filmikami na YouTube - przede wszystkim na wieczorne spędzanie wolnego czasu,
- Telefon - z dużymi ograniczeniami, o tym w osobnym punkcie,
- Kindle - do czytania książek.
- Po dotarciu na miejsce całą elektronikę przełączam w tryb Do Not Disturb. Powoduje to, że przestaję otrzymywać powiadomienia z aplikacji oraz odrzucane są wszystkie pierwsze przychodzące połączenia telefoniczne (lądują one na Poczcie Głosowej).
-
Staram się telefon zostawiać na cały dzień w hotelowym sejfie:
- Wyjątek jest wtedy gdy będę go potrzebował w trakcie dnia do sprawdzania jakichś informacji (rzadko),
- Jeżeli będzie się działo coś ważnego to ktoś zadzwoni i się nagra na Pocztę Głosową,
- Telefon sprawdzam tylko raz dziennie wieczorem - czy są nowe nagrania na Poczcie Głosowej, czy są jakieś istotne powiadomienia z aplikacji i maile. Szybkie przetwarzanie w max 10 minut i telefon z powrotem ląduje na Do Not Disturb.
- W trakcie dnia jedyna elektronika, którą ze sobą noszę to Kindle. Dzięki temu spędzam wolny czas przede wszystkim na czytaniu książek. Jeżeli potrzebuję coś zanotować to robię to w notesie.
Na początku może być nudno. Wiem. Daj sobie jednak kilka godzin w takim “Trybie Pustelnika” i zauważysz pozytywne zmiany - większe skupienie, klarowność myśli i przede wszystkim spokój - którego Twój umysł tak bardzo potrzebuje.
Oczywiście nie każde wakacje tak wyglądają - ale co do zasady staram się raz w roku urządzać sobie tego typu elektroniczny detox. POLECAM.
CO CIEKAWEGO W TYM TYGODNIU?
![]() |
KSIĄŻKI
Zacząłem czytać "Psychology of Money".
Zaczyna się dobrze :)
GADŻETY
Ten notes reporterski jest zawsze moim towarzyszem podczas podróży. Funkcjonalny i w rozsądnej cenie.
YOUTUBE
W tym tygodniu polecam następujące materiały na YouTube:
- Jak optymalnie wydatkować swoją energię?
- Walter White i Jesse Pinkman nadal produkują uzależniające substancje... w pewnym sensie
SERIALE
Skończyłem oglądać "Better Call Saul". O matko, jakie to było dobre. Ląduje na drugim miejscu na mojej liście ulubionych seriali. Na pierwszym nadal bez zmian - "Breaking Bad".
To by było na tyle w tym tygodniu.
Do zobaczenia w kolejnych "Niedzielnych Notatkach"!
Pozdrawiam,
Damian Michalak
🙋 Chcesz mi anonimowo zadać pytanie? Zrób to tutaj: https://bit.ly/pytaniedodamiana
🗄 Archiwum poprzednich wydań newslettera: https://bit.ly/archiwumnotatek


