✍️ Mniej Więcej
Osobisty mailing o produktywności, minimalizmie i spełnieniu
Dzień dobry, cześć i czołem 👋
Pozdrowienia z Wrocławia.
Witam Cię w mailu nr 22.
Ma on 772 słowa, a jego lektura zajmie Ci około 6 minut.
Wróciłem właśnie z Trójmiasta. Zaliczyłem pierwszy od dawna, zorganizowany, 5-kilometrowy bieg. Ponadto popracowałem zdalnie i przy okazji nawdychałem się jodu. Dzisiaj chciałem zamknąć moje wywody na temat social media notką o Twitterze, ale to odłożymy na następny tydzień.
Dlaczego? W dniu powrotu do Wrocławia spotkała mnie niemiła niespodzianka...
Zapraszam do lektury.
ZOSTAŁEM OKRADZIONY
![]() |
Co konkretnie mnie spotkało? Ukradziono mi dwa rowery. Chcę Ci powiedzieć nie tyle o kradzieży, co o wnioskach, które można z takiej kradzieży wyciągnąć. Poruszę też aspekt emocjonalny.
CZY TE ROWERY BYŁY COŚ WARTE?
Mój rower do najnowszych nie należał. Miał już 12 lat i kupiłem go za pierwsze większe zarobione przeze mnie pieniądze, po powrocie z pracy na budowie w Szwajcarii w 2010 roku. O ile dobrze pamiętam kosztował wtedy około 3000zł. Posłużył mi długo.
Co innego rower żony - ten miał 6 miesięcy. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że wcześniej żona miała jeszcze jeden rower, który również skradziono (z garażu podziemnego). Pierwszy jej rower był tanim, podstawowym rowerem z Allegro. Kosztował jakieś 800zł i przypięty był podstawową linką, która jak wiadomo, nie stanowi solidnego zabezpieczenia.
Jednego dnia rower w garażu był, drugiego już nie. Zniknęło przy okazji kilka innych rowerów należących do sąsiadów. Tutaj wyciągnąłem szybko lekcję na temat jakości zabezpieczeń.
Po tej akcji kupiliśmy drugi rower, tym razem porządny, za 2500zł. A wraz z nim zabezpieczenie Trelock, którego używam z moim rowerem od samego początku.
Trelock jest ekstra i zawsze czułem się z nim mega pewnie. Generalnie mogą go sforsować jedynie elektronarzędzia (szlifierka kątowa) lub palnik - bez ekspozycji zatem się nie obędzie jeśli ktoś zachce powalczyć z Trelockiem.
Także odpowiadając na pytanie - tak, rowery były swoje warte. Ale też je porządnie zabezpieczaliśmy.
JAK DOSZŁO DO KRADZIEŻY?
Przez cały pobyt w Gdańsku rowery były przechowywane na zewnątrz, i były przypięte do grubej latarni Trelockami. Oczywiście oprzyrządowanie (światełka) braliśmy zawsze ze sobą 😉
Z rowerami nic się przez ten czas nie działo. Aż do ostatniego dnia.
W przeddzień wyjazdu wpadłem na genialny pomysł. Następnego dnia mieliśmy wyjeżdżać wcześnie rano, więc aby zaoszczędzić kilka cennych minut, postanowiłem w poprzedzający wieczór załadować rowery na bagażnik rowerowy.
To był błąd.
Następnego dnia, rowerów już nie było.
Chciałbym się z Tobą podzielić dwoma wnioskami, do których doprowadziła mnie ta sytuacja.
UFAJ SWOJEJ INTUICJI
Intuicja do przede wszystkim domena kobiet, ale panowie też od czasu do czasu mają jej przebłyski.
Gdy ładowałem rowery na bagażnik to przeszło mi przez myśl, że zakluczane klemy, którymi się łapie ramy rowerów nie są zbyt solidnym zabezpieczeniem. Pomyślałem sobie, że może warto by dodatkowo spiąć rowery Trelockami do bagażnika.
Zignorowałem tę myśl, która trwała może 2-3 sekundy.
Żeby było "zabawniej" to pomyślałem następnie, że warto schować kłódki Trelock do samochodu, żeby ktoś ich nie gwizdnął z futerałów na rowerach.
No to mam swoje - faktycznie ich nikt nie ukradł. Szkoda tylko, że zamiast tego zniknęły rowery 🤦♂️
ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ ZE STOICYZMEM
Stoicyzm to starożytna filozofia życiowa, z duchem której staram się żyć.
O samym stoicyźmie można by wiele napisać, więc dziś ograniczę się do jednego cytatu.
Pomimo tak nieprzyjemnego doświadczenia, zachowałem wewnętrzny spokój. Oczywiście, pierwszą moją reakcją była złość, która jednak szybko minęła.
Zamiast tego skupiłem się na następujących rzeczach:
- jakie wnioski mogę wyciągnąć z tej sytuacji?
- co mogę zrobić by nigdy więcej do czegoś takiego nie doszło?
Droga lekcja, ale podchodzę do niej tak, że być może uchroni mnie ona przed podobną i znacznie kosztowniejszą głupotą w przyszłości.
Zgadzasz się z takim podejściem?
CO CIEKAWEGO W TYM TYGODNIU?
![]() |
⭐️ "AHA!" MOMENT
Dodaję nowy segment, któremu nadałem nazwę "AHA!" MOMENT. Pojawi się on w newsletterze bardzo sporadycznie, gdy natrafię na jakiś materiał (książkę, film lub podcast) zdecydowanie warty uwagi i polecenia.
Czas na pierwszy "AHA!" MOMENT.
Zachęcam Cię do wysłuchania rozmowy Aliego Abdaala z Mo Gawdatem na temat tego czym jest szczęście.
Ilość zawartej tam mądrości rozwala mózg 🤯
YOUTUBE
W tym tygodniu polecam Ci następujące materiały na YouTube, które przykuły moją uwagę:
- 4 rzeczy, które potrzeba aby zostać ekspertem
- Turecki sen o potędze - neoosmanizm
- W jaki sposób programiści przygotowują się do rozmów kwalifikacyjnych?
- Jak doszło do Powodzi Tysiąclecia w 1997 roku?
Dziękuję za to, że czytasz to co piszę. Bardzo to doceniam 🙏
Do zobaczenia w kolejnych "Niedzielnych Notatkach"!
Pozdrawiam,
Damian Michalak
🙋 Chcesz mi anonimowo zadać pytanie? Zrób to tutaj: https://bit.ly/pytaniedodamiana
🗄 Archiwum poprzednich wydań newslettera: https://bit.ly/archiwumnotatek


