✍️ Mniej Więcej
Osobisty mailing o produktywności, minimalizmie i spełnieniu
Dzień dobry, cześć i czołem 👋
Pozdrowienia z Wrocławia.
Witam w mailu nr 18.
Ma on 706 słów, a jego lektura zajmie Ci 5 minut.
Ten mailing piszę dosłownie z powiekami na zapałkach.
No ale nie mogę Cię zawieść. Niedziela 20:00. Co tydzień. 🤞
Nawet jeżeli czuję się jakby poddano mnie eksperymentowi polegającemu na wymuszonym braku snu.
Cóż się wydarzyło i jaki ma to związek z łabędziami? 🦢
Zapraszam do lektury.
88-GODZINNY TYDZIEŃ PRACY
![]() |
Ż y c i e j e s t p r z e w r o t n e.
Nie od dziś wiadomo, że sen jest bardzo ważny.
Przede wszystkim jeżeli rozważamy go w kategoriach produktywności.
Od tygodni konstruuję moją modelową rutynę związaną ze snem.
Przyświeca mi jasny cel - wycisnąć z 😴 najwięcej jak się da.
Dobry sen daje energię potrzebną do dalszego podbijania świata.
Postanowiłem, że napiszę o tej rutynie w momencie gdy będzie ona "kompletna".
Od dwóch tygodni praktykowałem regularnie wersję "beta" mojego rytuału.
Jakość snu uległa znacznej poprawie i już się przymierzałem by się z Tobą dzielić wypracowaną metodą.
I wtedy wydarzyło się coś...
CZARNY ŁABĘDŹ
Pojawił się czarny łabędź. "Co to jest?" - zapytasz.
Jako czarne łabędzie określa się występowanie niezwykle mało prawdopodobnych zjawisk.
Wyobraź sobie następującą sytuację.
Załóżmy, że jest rok 2019 i planujesz wesele na maj 2020. roku.
Dopinasz wszystko na ostatni guzik i podpisujesz standardowe, dość "luźne" umowy.
Dwa miesiące przed weselem zaczyna się pandemia. Kto by pomyślał.
Czarny łabędź.
Nagle się okazuje, że nie dość, że musisz przełożyć wesele, to jeszcze część kontrahentów upada, a umowy z nimi nie przewidują takiej sytuacji.
Przeskakujemy dwa lata do przodu, mamy początek roku 2022. Cieszysz się, że COVID popuszcza swój uścisk.
Dwukrotnie przełożone wesele ma w końcu się odbyć.
Rosja atakuje Ukrainę, a połowa gości nie może dotrzeć na wesele przez wojnę. Kto by pomyślał.
Czarny łabędź.
Podejmujesz decyzję o anulowaniu wesela i przesunięciu go na lepsze czasy.
Okazuje się, że nie możesz prosto odzyskać kilkunastu tysięcy złotych zaliczki za salę, bo... umowa nie przewidywała takich okoliczności.
Opisana powyżej sytuacja jest mi szczególnie bliska bo jest czymś co mi się przydarzyło.
Mam nadzieję, że dobrze to obrazuje pojęcie "czarnego łabędzia".
Przy okazji wyciągnąłem z tej sytuacji sporo życiowych lekcji.
GDY WSZYSTKO SIĘ WALI
Wcześniej wspomniałem, że wydarzyło się coś...
W zeszłym tygodniu miałem do czynienia z kolejnym czarnym łabędziem.
Tym razem w pracy.
Nie mogę pisać o tym co się stało, ani gdzie się stało.
Poufność zobowiązuje.
Natomiast sytuacja ta wywróciła moje życie totalnie do góry nogami.
Na szczęście (mam nadzieję) na krótki okres.
Zostałem zaangażowany w projekt wymagający wielu nadgodzin.
Rezultat to mój niechlubny rekord - 88 godzin pracy w ciągu 7 dni.
Pamiętasz jeszcze mój starannie pielęgnowany rytuał snu z początku maila?
BOOM💥
Zniknął z dnia na dzień. Nowy nawyk się jeszcze nie zakorzenił, a wyjątkowa sytuacja nie pozwoliła o niego należycie zadbać. Uwaga była skierowana na inne rzeczy.
Dlatego też warto sobie uświadomić, że każdy plan/nawyk kiedyś niewypali.
Czasem z Twojej winy, czasem z czyjejś.
Już? Uświadomione?
Ok, a teraz to zaakceptuj, wstań, zakasaj rękawy i weź się ponownie do roboty.
Ż y c i e j e s t p r z e w r o t n e.
CO CIEKAWEGO W TYM TYGODNIU?
![]() |
Do pisania tego maila zamówiłem w kawiarni kapuczinę. Barista omiótł mnie zwrokiem.
Chyba zobaczył we mnie prawdziwego Polaka bo zrobił mi z pianki cebulę 🧅
Może ze zmęczenia nadinterpretuję to co widzę 🙃
KSIĄŻKI
Pomimo ciężkiego tygodnia kontynuowałem na spacerach słuchanie biografii Winstona Churchilla.
Zostało mi jeszcze jakieś 25% treści.
Anegdoty z jego życia i cięte riposty są chyba najlepszą częścią książki. Przykład:
Podczas wizyty w Blenheim Palace, Lady Astor, ikona feminizmu, omawiała z Churchillem kwestie praw kobiet, z którymi Winston bardzo mocno polemizował.
W szczytowym momencie niezgody, Lady Astor powiedziała:
— Winston, gdybym była pańską żoną, dolałabym panu trucizny do szklanki whisky!
Churchill na to odparł:
— Cóż, Nancy, gdybym był pani mężem, wypiłbym ją!
Kontrowersyjna postać, ale charyzmy nie można było mu odmówić 🙂
YOUTUBE
W tym tygodniu polecam:
- Wgląd w system produktywności Aliego Abdaala
- Intrygująca perspektywa - traktuj swoje życie jak grę komputerową
To tyle na dziś. Do zobaczenia w kolejnych "Niedzielnych Notatkach"!
Liczę na to, że za tydzień będę miał na liczniku znacznie więcej przespanych godzin!
A Tobie... życzę samych białych łabędzi 🦢
Pozdrawiam,
Damian Michalak
🙋 Chcesz mi anonimowo zadać pytanie? Zrób to tutaj: https://bit.ly/pytaniedodamiana
🗄 Archiwum poprzednich wydań newslettera: https://bit.ly/archiwumnotatek


